Author Topic: Ubi vita, ibi poesis [Gdzie życie, tam i poezja]  (Read 31802 times)

0 Members and 1 Guest are viewing this topic.

Offline Anwar

  • Posts: 1022
  • Gender: Male
"Która" miałem ogromną pomyłkę,
bo z urodzenia nie mogę przyzwyczaić się do myśli, że rzeczowniki mają rodzaj gramatyczny.
Таш атса, аш ат.
Кыйык кылычым, йылкымның кылын кырык кыл.
Показателем 3-лица является нуль-аффикс.

Offline lehoslav

  • Posts: 8710
  • Gender: Male
Czy można tu umieścić i wystawić na obstrzał również parę własnych starych wierszydeł? :)
Wenn mit mir und denn noch drey Personen es vorbey ist in unserem Dorf, alsdann wird wohl niemand recht wissen, wie ein Hund auf Wendisch genannt wirdt.

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11582
  • Gender: Female
Zachęcam  :yes:
All people smile in the same language!

Offline lehoslav

  • Posts: 8710
  • Gender: Male
No to zamieszczę dwa takie raczej zabawne (mam nadzieję) utworki.
Pierwszy to poemat o windzie, napisany w Instytucie Puszkina w Moskwie (mieszkaliśmy z ekipą na 12 piętrze i musieliśmy w porach zajęć czekać baaardzo długo na windę).

Godzina dziewiąta piętnaście
Pośród wrzasków budzika
Swe oczy otwieram naścież*
I wstaję. A czas wciąż umyka.

Godzina dziewiąta dwadzieścia,
Z wyrazem nadziei na buzi
U wrót stalowego szczęścia
Naciskam srebrzysty guzik.

Zamiera me serce i słucham
Odgłosu silników i łożysk
A one – to bzyczą jak mucha,
To głosem aniołów grzmią bożych.

Godzina dziewiąta trzydzieści
Czterdzieści, pięćdziesiąt. Dziesiąta!
Czy losu kaprys niewieści
O windo!
Na niższych Cię piętrach zaplątał?

A może zawisłaś w przestworach
I tkwisz pośród pięter – zepsuta.
Kto zranił Cię? Hydraulików zmora
W jednej z trzydziestu par butów?**

Już zbliża się, zbliża, już wrót jej
Szum słyszę tak blisko, wyraźnie
... Lecz znów się zawodzę okrutnie
Ucieka! Niech piorun ją trzaśnie!

Wciąż czekam i czekam. Minęła godzina.
Me serce rozdziera się w krzyku:
„O Boże mój, powiedz mi! Czyja to wina?”
(głos z Nieba):
 „Czterdziestu milionów Chińczyków!”***

To bliżej, to dalej coś trzeszczy
Nic nie wiem już. Nic nie rozumiem.
Lecz nagle! Podjeżdża nareszcie
Jedna z ruchomych trumien
[...]

I jadę, radością niemal otruty
Nie mogę uwierzyć! Nie wierzę!
Gdy kokon ze stali i drutu
Wypluwa mnie na parterze...


* rusycyzm, po polsku: na oścież
** nad pokojem koleżanek mieszkali malezyjczycy, którzy mieli problemy z używaniem wanny i zlewu, i w kółko nasze koleżanki zalewali. Kiedyś poszliśmy tam zrobić małą awanturę i jak nam otworzyli drzwi, to wszystkich zatkało, jak zobaczyliśmy przedpokój pełen butów (w całym boksie mieszkało 5 osób, a butów była naprawdę spora ilość...). Zostali tu oni uwiecznieni ;)
*** w akademiku mieszkało sporo azjatów. Też zostali uwiecznieni ;)
Wenn mit mir und denn noch drey Personen es vorbey ist in unserem Dorf, alsdann wird wohl niemand recht wissen, wie ein Hund auf Wendisch genannt wirdt.

I drugi utworek o treści miłosnej ;) Początek jest banalny celowo ;)

I.

Już na nic słowa poematów
Gdy słowo nie zabrzmiało. Na nic.
Do pieśni nie da już tematu
Naiwna wiara w świat bez granic
Pojąłem bowiem swoje stratę
Nadzieją już nie żyję próżną
Na nic me słowa, poematy
Gdy słowo nie zabrzmiało. Późno.

II.

Nie pójdę jednak w lśniącej zbroi
Z inicjałami Jej na tarczy
Przeklętych Maurów mieczem gonić.
Choć mi z naddatkiem ducha starczy -
Ukrywać na nic trudną prawdę
W tych czasach mogę tylko przecie
Nie z mieczem w dłoni, ale z wiadrem
Wyjść na dwór by wyrzucić śmieci

III.

Lecz dość już nędznej krotochwili
Odstawiam na bok głupie żarty
I piszę dalej, choć już byli
Lepsi we wierszach. Alem warty
Także co nieco, więc zaczynam
Postaram się, jak da mi talent
Tak dwornie, że wam zrzednie mina
Napisać po miłości lament

IV.

Tak wiele uczuć we mnie żyło
Gdy w ołtarz jej patrzyłem lica
Tak mnie spętała wdzięków siłą
Potem wzgardziła, okrutnica...
Choć pragnę o niej myśl porzucić
Powraca ona do mnie stale
Choć w żart próbuję to obrócić -
Kochałem Ją i kocham dalej

V.

Koniec! Rozumiem, chociaż nie chcę
Rozumieć, kochać, pragnąć, wierzyć
Czemu zważonym został lekce -
Chybam daleko zechciał mierzyć...
Cóż teraz? Pisać listy, dzwonić?
Modlić się, tarzać się w popiele
By wrócić czas, by wstyd przegonić
I nadal być jej...przyjacielem?

VI.

Hm... mimo wszystko, to nie dla mnie
Choć dla miłości mógłbym wiele
Nie będę pisał listów, dzwonił
Nie będę tarzał się w popiele!
Litość jej mi potrzebna mało -
Niechaj nie myśli “Jednam w świecie”
Stało się - trudno - i się stało!
Nie ma co płakać – sami wiecie.

VII.

Tu koniec przyszedł poematu
I morał (co się rzadko zdarza)
Żal głupi, że aż mamo ratuj!
W szczery się uśmiech przepoczwarza:
Choć miłe było dziewczę rude
Lecz w rozpacz nie upadnę przecież
Bo prawdę mówiąc bez ogródek
Niejedna dupa jest na świecie.
Wenn mit mir und denn noch drey Personen es vorbey ist in unserem Dorf, alsdann wird wohl niemand recht wissen, wie ein Hund auf Wendisch genannt wirdt.

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11582
  • Gender: Female
 :=
Takie trochę zielonobalonikowe te twoje wiersze. Zapachniało i Koftą, i Kaczmarkiem
All people smile in the same language!

Offline lehoslav

  • Posts: 8710
  • Gender: Male
Takie trochę zielonobalonikowe te twoje wiersze. Zapachniało i Koftą, i Kaczmarkiem

W sumie to przypadkowa zbieżność :)
Pisałem zresztą i poważniejsze rzeczy (poważniejsze w znaczeniu nie będące żartami), ale głównie piosenki, które się do prezentacji na forum raczej nie nadają. :)
Wenn mit mir und denn noch drey Personen es vorbey ist in unserem Dorf, alsdann wird wohl niemand recht wissen, wie ein Hund auf Wendisch genannt wirdt.

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11582
  • Gender: Female
Tekst do piosenki wymaga muzyki. Pewnie gitara?  :??? A Słyszałeś kiedyś Aleksandra Dolskiego?
All people smile in the same language!

Offline lehoslav

  • Posts: 8710
  • Gender: Male
Tekst do piosenki wymaga muzyki.
Dokładnie. Tekst do piosenki inaczej się pisze niż wiersz, przez co piosenka jako tekst często sama się nie broni. To samo w drugą stronę - nawet bardzo dobry wiersz może się nie obronić jako piosenka.

Pewnie gitara?
:yes:

A Słyszałeś kiedyś Aleksandra Dolskiego?
Wolę raczej kierunek Wysockiego. Czyli nie poezja śpiewana, ale...hm...piosenka autorska.
Wenn mit mir und denn noch drey Personen es vorbey ist in unserem Dorf, alsdann wird wohl niemand recht wissen, wie ein Hund auf Wendisch genannt wirdt.

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11582
  • Gender: Female
Taki jest właśnie Dolski. Wprawdzie mniej aktorski niż Wysoki (uwielbiam jego sytuacyjne piosenki w stylu "Ach, gde byl ja wchera"), ale bardziej od niego liryczny. I ta gitarowa wirtuozeria - gra w różnych stylach.
Słucham trójcy w zależności od nastroju: Okudżawa, Wysocki, Dolski
All people smile in the same language!

To jedna z moich ulubionych piosenek:

ПРОЩАЛЬНАЯ
От прощанья до прощанья
возвращение одно,
частых писем обещанья,
позабытые давно.
Мы играем, словно дети,
в провожанье вновь и вновь...
Разделилось все на свете
на любовь и нелюбовь.

Много ветра, снегу много,
Неоглядна эта даль,-
бесконечная дорога,
быстротечная печаль,
Улыбнись мне на прощанье-
слышишь поезда гобой?
Я уеду не с вещами,
я уеду сам с собой!

Все, что в шутку ты сказала,
буду помнить я всерьез.
Видят старые вокзалы
слишком много новых слез.
Принимай судьбу отрадно,
не ищи других причин -
разделились беспощадно
мы на женщин и мужчин.

Кто-то уйдет,
кто-то вернется,
кто-то простит,
кто-то осудит..,
меньше всего
любви достается
нашим самым
любимым людям.
                       А. Дольский
http://www.dolsky.ru/

Tu można go posłuchać:
http://www.tonnel.ru/?l=fonoteka&main=350
All people smile in the same language!

Offline lehoslav

  • Posts: 8710
  • Gender: Male
A to chyba moja ulubiona piosenka Wysockiego, choć lubię też dużo innych.
Do posłuchania (niestety nie znalazłem tak na szybkiego w oryginalnym wykonaniu): http://www.youtube.com/watch?v=trBbH38Ip0w

   Что за дом притих,
   Погружен во мрак,
   На семи лихих
   Продувных ветрах,
   Всеми окнами
   Обратясь в овраг,
   А воротами -
   На проезжий тракт?

Ох, устал я, устал,- а лошадок распряг.
Эй, живой кто-нибудь, выходи, помоги!
Никого,- только тень промелькнула в сенях,
Да стервятник спустился и сузил круги.

   В дом заходишь как
   Все равно в кабак,
   А народишко -
   Каждый третий - враг.
   Своротят скулу,
   Гость непрошеный!
   Образа в углу -
   И те перекошены.

И затеялся смутный, чудной разговор,
Кто-то песню стонал и гитару терзал,
И припадочный малый - придурок и вор -
Мне тайком из-под скатерти нож показал.

   "Кто ответит мне -
   Что за дом такой,
   Почему во тьме,
   Как барак чумной?
   Свет лампад погас,
   Воздух вылился...
   Али жить у вас
   Разучилися?

Двери настежь у вас, а душа взаперти.
Кто хозяином здесь?- напоил бы вином".
А в ответ мне: "Видать, был ты долго в пути -
И людей позабыл,- мы всегда так живем!

   Траву кушаем,
   Век - на щавеле,
   Скисли душами,
   Опрыщавели,
   Да еще вином
   Много тешились,-
   Разоряли дом,
   Дрались, вешались".

"Я коней заморил,- от волков ускакал.
Укажите мне край, где светло от лампад.
Укажите мне место, какое искал,-
Где поют, а не стонут, где пол не покат".

   "О таких домах
   Не слыхали мы,
   Долго жить впотьмах
   Привыкали мы.
   Испокону мы -
   В зле да шепоте,
   Под иконами
   В черной копоти".

И из смрада, где косо висят образа,
Я, башку очертя гнал, забросивши кнут,
Куда кони несли да глядели глаза,
И где люди живут, и - как люди живут.

   ...Сколько кануло, сколько схлынуло!
   Жизнь кидала меня - не докинула.
   Может, спел про вас неумело я,
   Очи черные, скатерть белая?!
Wenn mit mir und denn noch drey Personen es vorbey ist in unserem Dorf, alsdann wird wohl niemand recht wissen, wie ein Hund auf Wendisch genannt wirdt.

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11582
  • Gender: Female
Tej nie znałam, Chociaż mam sporo Wysockiego i na CD, i na czarnych analogowych krążkach, i sporo mp3. 
All people smile in the same language!

Offline lehoslav

  • Posts: 8710
  • Gender: Male
Tej nie znałam, Chociaż mam sporo Wysockiego i na CD, i na czarnych analogowych krążkach, i sporo mp3.
Kiedyś znalazłem stronę, gdzie były wszystkie płyty "На концертах Владимира Высоцкого" (a te nagrania bardzo lubię, studyjne z orkiestrami są....po prostu cienkie...) w formacie mp3, nie wiem czy też do tego dotarłaś. Nie wiem czy mam gdzieś jeszcze linka, mogę pogrzebać. Transfer był straszny, ale koniec końców udało mi się ściągnąć te 2GB :)

Oczywiście nie ma jak to słuchać z czarnej płyty :) Czasem można dorwać w antykwariatach części tej serii za śmieszne pieniądze.
Wenn mit mir und denn noch drey Personen es vorbey ist in unserem Dorf, alsdann wird wohl niemand recht wissen, wie ein Hund auf Wendisch genannt wirdt.

Visitor B

  • Guest
"На концертах Владимира Высоцкого",

http://letitbit.net/download/e38979203788/na.koncertah.visotskogo-lossless.rar.html

Można ściągnąć  bezpłatnie (niżej na tej stronie), tylko zaczekać trzeba 1 minutę. Ale to jest 4,7 GB! Otóż treba potym jeszcze "trochę" zaczeckać zanim się wszystko ściągnie.

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11582
  • Gender: Female
Dziękuję bardzo!  :yes: 
Kiedyś ściągnęłam dużo utworów w wykonaniu Wysockiego, bo nie zawsze mogę słuchać nagrań analogowych. Porównam z tym, co mam i uzupełnię.
All people smile in the same language!

Kiedyś zabawiałam się w układanie okolicznościowych limeryków dla przyjaciół. Też wzorem Szymborskiej.  ;)
Ostatnio jeden wpadł mi w ręce zgubiony wśród jakiś notatek.

Kinoman

Playboy, co mieszkał na Wolinie,
całował się z dziewczyna w kinie.
Film o miłości, raczej łzawy
do erotycznej nęcił zabawy.
Oj, pranie pieluch go nie minie.
 ;)
All people smile in the same language!

Offline lehoslav

  • Posts: 8710
  • Gender: Male
Wenn mit mir und denn noch drey Personen es vorbey ist in unserem Dorf, alsdann wird wohl niemand recht wissen, wie ein Hund auf Wendisch genannt wirdt.

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11582
  • Gender: Female
Szymborska działa na mnie inspirującą, bo czasem zabawiam się w "klejonki" . tak ona nazywała kolaże  [collage]. Oto mała próbka plastyczna:
All people smile in the same language!

Limerykowy komentarz do klejonki:

Golizną swoją zawstydzony
Założył Dawid kalesony
Ten z Luwru, co na postumencie
U pań miał niebywałe wzięcie
Piękna szlag trafił więc kanony
All people smile in the same language!

Znalazłam tłumaczenie na rosyjski

ВИСЛАВА ШИМБОРСКА

КОТ В ПУСТОЙ КВАРТИРЕ

Умер - разве с котом так можно?
И что коту делать
в пустой квартире?
Бросаться на стены.
Тереться о мебель.
Все тут, вроде, как раньше,
но есть перемены.
Будто все не на месте,
хоть ни ближе, ни дальше,
и лампа не зажигается в темноте.

Слышно шаги за дверью,
только не те.
Рука, что рыбу кладет на тарелку,
тоже теперь другая.

Что-то не начинается,
как всегда начиналось,
Что-то идет не как надо,
неправильно.
Кто-то был тут все время,
а потом вдруг не стало
и до сих пор не вернулся.

В шкафы заглянуто зорко.
Облазаны полки.
В тесноте под диваном проверено.
И даже запрет нарушен:
разбросаны все бумаги.
Что же еще осталось.
Спать, ожидая.

Пусть бы он только вернулся,
пусть он покажется только,
тогда он узнает,
что нельзя так с котами.
Мягким движеньем навстречу,
будто совсем неохотно,
потихоньку,
на очень обиженных лапах.
И ни скачков ни урчанья сначала.

Ирис Виртуалис
All people smile in the same language!

Przeczytałam wczoraj. Piękne

Cud zakochania: oto para szarych jak wróbelki ludzkich znikomków złoci się we własnych oczach. Wzajemnie odkrywają, że są orłami i że potrafią wysoko latać; wzajemnie odkrywają siebie dla siebie wciąż na nowo, wciąż ze wzrastającym zadziwieniem. Obydwoje zachwycają się tym niepowtarzalnym odbiciem w oczach najbliższego (najbliższej). Spojrzenie na drugą osobę tak, żeby zobaczyć ją w aurze niepospolitości, w blasku światła lampy trzymanej przez Pana Boga; to własnie miłość, która zwyczajnym jest cudem.


Józef Baran

All people smile in the same language!

Trochę jesieni

" Jesienny żart "

Klon krwawy i żółta lipa
liście, listeczki sypią.
Zrzuca je ptak lecący,
strąca osa niechcący.
Wiatrowi na płącz się zbiera,
że liście się poniewiera;
chodzi dołem i górą
i zbiera je oburącz,
i płacze nad nimi deszczem,
po gałęziach je mokrych wiesza.
Nic z tego... Oczywiście,
Potem mówią, że wiatr zrywa liście.

K. Iłłakowiczówna
All people smile in the same language!

Jan Twardowski

Spoza nas (wiersz z banałem w środku)

nie bój się chodzenia po morzu
nieudanego życia
wszystkiego najlepszego
dokładnej sumy niedokładnych danych
miłości nie dla ciebie
czekania na nikogo
przytul w ten czas nieludzki
swe ucho do poduszki
bo to co nas spotyka
przychodzi spoza nas
All people smile in the same language!

Visitor B

  • Guest
Владимир Солоухин

СОЛНЦЕ

Солнце разлито поровну,
Вернее, по справедливости,
Вернее, по стольку разлито,
Кто сколько способен взять:
В травинку и прутик — поменьше,
В большое дерево — больше,
В огромное дерево — много.
Спит, затаившись до времени:
              смотришь, а не видать.
Голыми руками его можно потрогать,
Не боясь слепоты и ожога.
Солнце умеет работать. Солнце умеет спать.

Но в темные зимние ночи,
Когда не только что солнца —
Звезды не найдешь во Вселенной
И кажется, нет управы
На лютый холод и мрак,
Веселое летнее солнце выскакивает из полена
И поднимает немедленно
Трепещущий огненный флаг!

Солнце разлито поровну,
Вернее, по справедливости,
Вернее, по стольку разлито,
Кто сколько способен взять.
В одного человека — поменьше,
В другого — гораздо больше,
А в некоторых — очень много.
Спит, затаившись до времени. Можно руку
                                смело пожать
Этим людям,
Не надевая брезентовой рукавицы,
Не ощутив на ладони ожога
(Женщины их даже целуют,
В общем-то не обжигая губ).
А они прощаются с женщинами и уходят
                           своей дорогой.

Но в минуты,
Когда не только что солнца —
Звезды не найдешь вокруг,
Когда людям в потемках становится страшно
                                   и зябко,
Вдруг появляется свет.
Вдруг разгорается пламя,
           разгорается постепенно, но ярко.
Люди глядят, приближаются,
Сходятся, улыбаются,
Руке подавая руку,
Приветом встречая привет.

Солнце спрятано в каждом!
Надо лишь вовремя вспыхнуть,
Не боясь, что окажется мало
Вселенского в сердце огня.
Я видел, как от травинки
Загорелась соседняя ветка,
А от этой ветки — другая,
А потом принималось дерево,
А потом занималось зарево
И было светлее дня!
В тебе есть капелька солнца
           (допустим, что ты травинка).
Отдай ее, вспыхни весело,
Дерево пламенем тронь.
Быть может, оно загорится
                  (хоть ты не увидишь этого,
Поскольку отдашь свою капельку,
Золотую свою огневинку).
Все умирает в мире. Все на земле сгорает.
Все превращается в пепел. Бессмертен
                              только огонь!

1960

 

With Quick-Reply you can write a post when viewing a topic without loading a new page. You can still use bulletin board code and smileys as you would in a normal post.

Note: this post will not display until it's been approved by a moderator.
Name: Email:
Verification:
Type the letters shown in the picture
Listen to the letters / Request another image
Type the letters shown in the picture:
√49 Напишите ответ строчными буквами:
«Сто одёжек, все без застёжек» — что это?: