Author Topic: Wasz ulubiony polski film  (Read 68179 times)

0 Members and 1 Guest are viewing this topic.

Offline olhol

  • Posts: 121
  • Gender: Male
Reply #75 on: April 9, 2010, 01:40
Seksmisja i Kingsajz i Konopielka. :) Uwielniam Machulskiego :) dobre filmy kręci!

Offline Donkey

  • Posts: 384
  • Gender: Male
    • фотоальбом Panoramio
Reply #76 on: April 10, 2010, 01:28
15-21 kwietnia: Festywal kina polskiego w Kijowie


Менше зло / Mniejsze zło
Генерал Ніл / Generał Nił
ЕнЕн / EnEn
Шопінг-дівчата / Galerianki
Скільки важить троянський кінь? / Ile wazy koń trojański?
Ніколи не говори ніколи / Nigdy nie mów nigdy

Tu krótkie anotacje do filmów po ukraińsku. Wszystkie filmy nowe: rok 2008-2009. Ze wszystkich tytułów słyszałem tylko o "Galeriankach" - pisano o nich w Gazecie Wyborczej :)

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11597
  • Gender: Female
Reply #77 on: April 10, 2010, 01:51
Oglądałam Ile waży koń trojański. Sympatyczna komedia romantyczna. Na inne filmy nie starczyło czasu  :'(
All people smile in the same language!

Offline Juif Eternel

  • Posts: 3896
  • Gender: Male
Reply #78 on: April 10, 2010, 02:08
Bardzo mi się spodobał film "Cud purymowy". Widziałem go po niemiecku parę lat temu.
Mir lebn ejbik

Offline Donkey

  • Posts: 384
  • Gender: Male
    • фотоальбом Panoramio
Reply #79 on: April 11, 2010, 23:07
Na inne filmy nie starczyło czasu  :'(
No to jest jeszcze czas do czwartka. Przyjeżdżaj do Kijowa a zobaczysz wszystkie! :yes:

Bardzo mi się spodobał film "Cud purymowy". Widziałem go po niemiecku parę lat temu.
Widziałem w oryginale, fajny film :)

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11597
  • Gender: Female
Reply #80 on: April 13, 2010, 01:24
Ale wstyd, ja Cudu... nie widziałam.
Do Kijowa na festiwal? Kusząca propozycje, ale tym razem obowiązki zatrzymują. U mnie kwiecień pracowity i gorący. Już nie pamiętam, jak się nazywam, a to nawet nie połowa miesiąca.  :'(
All people smile in the same language!

Offline Donkey

  • Posts: 384
  • Gender: Male
    • фотоальбом Panoramio
Reply #81 on: April 21, 2010, 01:27
Oglądałam Ile waży koń trojański. Sympatyczna komedia romantyczna. Na inne filmy nie starczyło czasu  :'(
Tak, chodziłem wczoraj, bardzo fajny film ;up:
Chyba tylko trochę "kobietocentryczny"... nawet dziwnie, że reżyser męskiej płci mógł coś takiego wymyślić ;D

I jeszcze 2 filmy obejrzałem, jutro może pójdę jeszcze na jeden.

Offline olhol

  • Posts: 121
  • Gender: Male
Reply #82 on: April 22, 2010, 22:26
Oglądałem wczoraj "Mała Moskwa". Super film, ale tragiczny. Polecam

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11597
  • Gender: Female
Reply #83 on: April 22, 2010, 22:47
Oglądałem wczoraj "Mała Moskwa". Super film, ale tragiczny. Polecam

Scenariusz filmu oparty jest na prawdziwej historii. Mnie też się podobał. Bohaterka pięknie śpiewa piosenkę wykonywaną kiedyś przez Ewę Demarczyk Grande Valse Brillante Autorem słów jest Julian Tuwim, muzykę napisał Zygmunt Konieczny.
Tu są słowa: http://www.piwnicapodbaranami.krakow.pl/piosenki/valse.html
A tu oryginalne wykonanie Ewy Demarczyk
<a href="https://www.youtube.com/watch?v=CmY6i1uZQnE" target="_blank">https://www.youtube.com/watch?v=CmY6i1uZQnE</a>


All people smile in the same language!

Offline Donkey

  • Posts: 384
  • Gender: Male
    • фотоальбом Panoramio
Reply #84 on: April 22, 2010, 23:21
Oglądałem wczoraj "Mała Moskwa". Super film, ale tragiczny. Polecam
Pamiętam, że wyszedłem z kina pod głebokim wrażeniem - z ostatnich kadrów wynika, że KGBiści zabili bohaterkę. Dlaczego mieliby to robić?? Przecież mogli ją po prostu odesłać do ojczyzny - na dworze były lata 1960-e, nie 1930-e :stop:

Kilka dni o tym myślałem, a po tym znałazłem w Gazecie Wyborczej artykul o tym filmie, gdzie opisano kilka autentycznych historii z Legnicy. Większość z nich skonczyła się szczęśliwie, zakochani zresztą pobierali się i mieszkali razem w Polsce lub ZSRR. Tylko jedna Rosjanka naprawdę odebrała sobie życie - ale to było samobójstwo, nie zabójstwo...

Quote from: Pinia
A tu oryginalne wykonanie Ewy Demarczyk
;up:

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11597
  • Gender: Female
Reply #85 on: April 22, 2010, 23:46
To zależy kto kim był. Im wyżej, tym trudniej było dostać zezwolenie na mieszany ślub i zezwolenie na pozostanie w Polsce. Sama znałam marynarza, który nadzorował budowę statków w stoczni szczecińskiej. Zakochał się w Polce, chciał zostać. Napisał prośbę, został odwołany i przepadł bez wieści. Ta przyjaźń w ramach Układu Warszawskiego miała różne oblicza.
All people smile in the same language!

Offline Juif Eternel

  • Posts: 3896
  • Gender: Male
Reply #86 on: April 23, 2010, 22:53
Przypomnił mi tem film opowiadanię 0.Gonczara które czytałem przed laty. Nazywało ono się wtedy Omnia vincit amor i bardzo mi się spodobało. Długo szukałem w Internecie aż znaszedłem, lecz już jako "За миг счастья" ("За мить щастя" po ukraińsku).

To z inych czasów i miejsc, ale fabuła jest trochę podobna do tamtej z filmu. Polecam.

http://slil.ru/29007817
Mir lebn ejbik

Offline Donkey

  • Posts: 384
  • Gender: Male
    • фотоальбом Panoramio
Reply #87 on: April 23, 2010, 23:30
 :) tu wersja oryginalna: http://ukrlit.org/Honchar_Oles_Terentiiovych/za_myt_schastia/1/

Rangoon - to Birma. Głupie pytanie: a co tam robili ukrainscy żołnierze po wojnie :???
Quote from: wiki/pl
W styczniu 1942 r. Japonia zaatakowała Birmę. Po trzech miesiącach Japończycy zajęli Birmę. Przekonali wtedy Ba Mawa, aby został szefem rządu, co nastąpiło w sierpniu tego samego roku. 27 lipca 1942 r. Japończycy powołali i wyszkolili Birmańską Armię Obronną, która później przekształciła się w Birmańską Armię Narodową (BNA) na której czele stanął Aung San. 1 sierpnia 1943 r. Birma została ogłoszona niepodległym państwem. Niepodległość ta była fikcyjna, gdyż wojska japońskie nadal stacjonowały w Birmie. Aung San założył wtedy tajną Organizację Antyfaszystowską Liga Wolności Ludu do walki z Japończykami. 27 marca 1945 wybuchło powstanie przeciwko okupacji japońskiej. Birma uwolniła się spod okupacji. Następnie wyrażono zgodę na powrót Brytyjczyków, a Aung San został wicegubernatorem i ministrem obrony. 27 stycznia 1947 r. brytyjski premier Clement Attlee podpisał z Aung Sanem układ, na mocy którego Birma miała uzyskać niepodległość w ciągu następnego roku.

9 maja 1947 roku przeprowadzono wybory, które przyniosły sukces Lidze. Spowodowało to reakcję rywali Ligi, którymi były komunistyczne ugrupowania: Białych i Czerwonych Flag, a także mniejszości Karenów. W kraju narastała wojna domowa. 19 lipca 1947 roku zamordowano Aung Sana , mimo to doszło 25 września do uchwalenia konstytucji, a co najważniejsze do podpisania 17 października traktatu brytyjsko-birmańskiego, który uznał pełną niepodległość Birmy. Wkrótce uzgodniono, iż wojska brytyjskie wycofają się w najbliższej przyszłości. Jednak konflikt mniejszości nadal trwał.
...chyba pomagali komunistom z Czerwonych Flag ;)

Offline Juif Eternel

  • Posts: 3896
  • Gender: Male
Reply #88 on: April 23, 2010, 23:45
Rangoon - to Birma. Głupie pytanie: a co tam robili ukrainscy żołnierze po wojnie :???

Czy to taki dowcip? Czyli przeczytałeś tylko 2 pierwszych zdania?  :???   Co ma Birma wspólnego z wydarzeniami w opowiadaniu.  :donno:   


"...в тот знойный, тропически влажный рангунский вечер, полный волшебных мелодий, красоты и безудержных грез, мне вспомнилась почему-то эта давнишняя история, история иных широт... "
Mir lebn ejbik

Offline Donkey

  • Posts: 384
  • Gender: Male
    • фотоальбом Panoramio
Reply #89 on: April 24, 2010, 00:33
Przeczytałem więcej zdań niż 2, ale naprawdę nie wszystkie zdania z tego opowiadania... Nie zauważyłem słów o "innych szerokościach", przepraszam, i cały czas myślałem, że dzieje odbywają się w Birmie. :-[

Reply #90 on: April 24, 2010, 00:59
...ale i tak wolałbym rozumieć to opowiadanie raczej jak pozaczasową historię o miłości, a nie rzeczywisty wypadek z powojennych Węgier.

Offline Juif Eternel

  • Posts: 3896
  • Gender: Male
Reply #91 on: April 24, 2010, 01:47
Wiesz, teraz przeczytałem te opowiadanie i zobaczyłem że nie jest tym samym, które niegdyś czytałem. Raczej nie jest całkiem tym samym. Bo nie było tam żadnego zabójstwa ani żadnego męża. Tylko gdy oni się tam na sianie miłowali, nabiegli ludzie, złapali tego żołnierza i przywiodli go do jego naczelników, mówiąc że pogwałcił dziewczynę. I choć ta dziewczyna potem wielokrotnie przychodziła, wyjaśniała że to był żadny gwałt i prosiła za niego, nikt jej nie słuchał bo jej rodaki byli wsciekli i władzy radzieckie nie chcieli konfliktów z ludnością miejscową zwłaszcza pred wyborami.

Ten oryginalny warjant był o wiele dramatyczniejszym. Bo żołnierz został niesprawiedliwie rozstrzelany za swoją miłość. Przeczytałem go w czasopismie Огонёк, a potem widać "przekonali" Gonczara tę historię "ulepszyć".
Mir lebn ejbik

Reply #92 on: April 24, 2010, 01:59
Dopiero teraz dowiedziałem się że te opowiadanie zostało zfilmowane w roku 1987. Film nazywa się "Всё побеждает любовь". Piszą o nim że film jest dobry. Znałazłem go na torrents.ru. Zaraz ściągnę.
Mir lebn ejbik

Offline Donkey

  • Posts: 384
  • Gender: Male
    • фотоальбом Panoramio
Reply #93 on: April 24, 2010, 16:39
A ja zauważyłem różnicę w jednym miejscu między ukraińskim a rosyjskim tekstem.

Quote
Вказала на глечик між снопами,— напийся, мовляв. Діденко подякував, але до глечика не торкнувсь.
— Звати як тебе? Марічка? Юлічка?
Віями на мить затулилась від нього:
— Лорі. Ла – ри – са.

Quote
Указала на кувшин меж снопами - напейся, мол,- Диденко поблагодарил, но к кувшину не прикоснулся.
- Звать тебя как?- спросил,- Маричка? Юличка?
Ресницами на миг заслонилась от него.
- Лори...
- А! Лариса по-нашему!..

W rosyjskim jest logiczniej, bo skądby dziewczyna Lori miała wiedzieć, że po ukraińsku nazywa się Łarysa ;)
Ale we wszystkich wersjach tekstu i w szkolnych wypracowaniach, które znałazłem teraz w internecie, chodzi o zabójstwo męża. Z jakich lat był Огонёк, w którym to czytałeś?

Z mężem czy bez - istniało chyba "polityczne zamówienie" na taki temat: trzeba było sprostować oskarżenia radzieckich żołnierzy o zachowanie wobec kobiet w Europie w czasie wojny.

Offline Juif Eternel

  • Posts: 3896
  • Gender: Male
Reply #94 on: April 24, 2010, 17:50
Z jakich lat był Огонёк, w którym to czytałeś?

Bardzo dawno to było. Chyba w latach 60-tych. Myśle, że ten variant z czasopisma nigdy więcej nie był wydawany.

Cała ta historia stała dla mnie bardzo interesującą. Bo już zaczynam wątpić, czy czasem tego wszystkiego nie wymyśliłem. Dlatego chciałbym znaleźć ten pierwszy variant. Gdyby mieszkałem jak niegdyś w Moskwie, poszedłbym do Leninówki (nie wiem, jak się ona teraz nazywa, chyba Rumiancówka). Bardzo możliwe jest, że mają czasopisma z tamtych lat.

Teraz tego niestety nie mogę zrobić. Napisałem do Ogońka, żeby mi przynajmniej powiedziali rok i numer tego numeru. Wtedy może poproszę kogoś z Moskwy go poszukać.
Mir lebn ejbik

Offline Donkey

  • Posts: 384
  • Gender: Male
    • фотоальбом Panoramio
Reply #95 on: April 24, 2010, 23:11
Teraz tego niestety nie mogę zrobić. Napisałem do Ogońka, żeby mi przynajmniej powiedziali rok i numer tego numeru. Wtedy może poproszę kogoś z Moskwy go poszukać.
W naszej Bibliotece Parlamenckiej na pewno też są Ogońki za 1960-e. Mogę pójść poszukać, jak będzie wiadomy numer - też jestem ciekaw!

Ja z Honczara czytałem tylko "Sobór" w szkole, wtedy go właśnie odtajniono.

Offline Juif Eternel

  • Posts: 3896
  • Gender: Male
Reply #96 on: April 24, 2010, 23:52
Oczywiście Honczar nie Gonczar. Przepraszam.

Jak i jeśli mi odpiszą, powiadomie Cię. Może znajdziemy ten numer i wyjaśnimy jak tam naprawdę było.

A ja Honczara kilka książek czytałem. W szkole byli to Прапороносцi. Poza tym o ile pamiętam czytałem Нескорену полтавчанку, Бригантину. I zwyczajnie Собор. Chyba coś jeszcze.

Sobor był dla mnie specjalnie ciekawy, Bo wyrosłem w Dniepropietrowsku. I przed tym jak zaczął studiować w Moskwie, kilka lat pracowałem właśnie w tym przedsiębiorstwie, o którym idzie w tej książce.
Mir lebn ejbik

Offline Donkey

  • Posts: 384
  • Gender: Male
    • фотоальбом Panoramio
Reply #97 on: April 25, 2010, 00:39
Sobor był dla mnie specjalnie ciekawy, Bo wyrosłem w Dniepropietrowsku. I pred tym jak zaczął studjować w Moskwie, kilka lat pracowałem właśnie na tym przedsiębiorstwie, o którym idzie w tej książce.
Ciekawie :) Wieś w "Soborze" nazywała się jeżeli się nie mylę Зачепилівка, czy to realna nazwa?

Offline Juif Eternel

  • Posts: 3896
  • Gender: Male
Reply #98 on: April 25, 2010, 01:48
Tą wieś już zapomniałem. Teraz zajrzałem w tekst. Wieś zwała się Зачіплянка. Nigdy nie słychałem takiej nazwy. Nazwy, imiona (zwyczajnie poza Jawornickim) a wydarzenia w romanie są chyba wymyślone. Wszystko pozostałe jest prawdą.
Mir lebn ejbik

Reply #99 on: April 26, 2010, 23:02
Dopiero dzisiaj dowiedziałem się że mamy Tydzień Filmów Polskich.

Tataraka Wajdy i pozostałe filmy wyświetlane do dzisiaj już nie zobaczę. Małą Moskwę mam na DVD (dzięki polskim przyjacelom   :) ). Chyba wybiorę się no Wojnę polsko-ruską. Po polsku to chyba nic nie zrozumiałbym, ale będzie tłumaczenie niemieckie.

Oto dwie strony z prospektu Tygodnia. Jeśli chtoś chce, to można dowiedzieć się więcej na stronie Tygodnia.
Mir lebn ejbik

 

With Quick-Reply you can write a post when viewing a topic without loading a new page. You can still use bulletin board code and smileys as you would in a normal post.

Note: this post will not display until it's been approved by a moderator.
Name: Email:
Verification:
Type the letters shown in the picture
Listen to the letters / Request another image
Type the letters shown in the picture:
√49 Напишите ответ строчными буквами:
«Сто одёжек, все без застёжек» — что это?: