Author Topic: Ubi vita, ibi poesis [Gdzie życie, tam i poezja]  (Read 31050 times)

0 Members and 2 Guests are viewing this topic.

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11582
  • Gender: Female
Солнце спрятано в каждом! :)

Konstanty Ildefons Gałczyński
SATYRA NA BOŻĄ KRÓWKĘ

Po cholerę toto żyje?
Trudno powiedzieć, czy ma szyję,
a bez szyi komu się przyda?

Pachnie toto jak dno beczki,
jakieś nóżki, jakieś kropeczki —
ohyda.

Człowiek zajęty niesłychanie,
a toto proszę, lezie po ścianie
i rozprasza uwagę człowieka;

bo człowiek chciałby się skoncentrować,
a ot, bożą krówkę obserwować
musi, a czas ucieka.

A secundo, szanowne panie,
jakim prawem w zimie na ścianie?!
Co innego latem, gdy kwitnie ogórek!

Bo latem to co innego:
każdy owad może tentego
i w ogóle.

Więc upraszam entomologów,
czyli badaczów owadzich nogów,
by się na tę sprawę rzucili z szałem.

I właśnie dlatego w Szczecinie,
gdzie mi czas pracowicie płynie,
satyrę na bożą krówkę napisałem.

Szczecin, Świetlica Artystyczna, dnia 16 lutego 1949 r.
All people smile in the same language!

Visitor B

  • Guest
Dlaczego ogórek nie śpiewa?    :donno:

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11582
  • Gender: Female
Dlaczego ogórek nie śpiewa?    :donno:

Ponieważ jest zielony, nie ma zielonego pojęcia o śpiewaniu.  :)

A czemu nikt nie popiera wróbelka?  :'(

O WRÓBELKU

Wróbelek jest mała ptaszyna,
wróbelek istota niewielka,
on brzydką stonogę pochłania,
Lecz nikt nie popiera wróbelka

Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,
że wróbelek jest druh nasz szczery?!
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
kochajcie wróbelka, dziewczęta,
kochajcie do jasnej cholery!

1947
All people smile in the same language!

Kochajcie mnie dziewczęta!

Cаша Черный

ВОРОБЕЙ

Воробей, мой воробьишка!
Серый, юркий, словно мышка.
Глазки – бисер, лапки – врозь,
Лапки – боком, лапки – вкось…

Прыгай, прыгай, я не трону –
Видишь, хлебца накрошил…
Двинь-ка клювом в бок ворону,
Кто ее сюда просил?

Прыгни ближе, ну-ка, ну-ка,
Так, вот так, еще чуть-чуть…
Ветер сыплет снегом, злюка,
И на спинку, и на грудь.

Подружись со мной, пичужка,
Будем вместе в доме жить,
Сядем рядышком под вьюшкой,
Будем азбуку учить…

Ближе, ну еще немножко…
Фурх! удрал… какой нахал!
Съел все зерна, съел все крошки
И спасиба не сказал.

Offline agrammatos

  • Posts: 1189
  • …я споткнулся о камень, Это к завтраму всё заживёт

… … … …

A żywa ryba płynie pod prąd
żywa ryba walczy z progami
weźmy przykład, chociażby pstrąg,
tylko martwa płynie z prądami.

… … … …
Якби ви вчились так, як треба,
То й мудрість би була своя.
/ Тарас Шевченко/

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11582
  • Gender: Female
Съел все зерна, съел все крошки
И спасиба не сказал.
Szary, skromniutki wróbelek. Taki z cicha pęk - wziął co swoje i dał nogę ...  :'(  ;)

A pan Słowik ma przynajmniej w sobie odrobinę romantyzmu  ;)

Julian Tuwim

Spóźniony słowik

Płacze pani Słowikowa w gniazdku na akacji,
Bo pan Słowik przed dziewiątą miał być na kolacji,
Tak się godzin wyznaczonych pilnie zawsze trzyma,
A już jest po jedenastej -- i Słowika nie ma!

Wszystko stygnie: zupka z muszek na wieczornej rosie,
Sześć komarów nadziewanych w konwaliowym sosie,
Motyl z rożna, przyprawiony gęstym cieniem z lasku,
A na deser -- tort z wietrzyka w księżycowym blasku.

Może mu się co zdarzyło? może go napadli?
Szare piórka oskubali, srebrny głosik skradli?
To przez zazdrość! To skowronek z bandą skowroniątek!
Piórka -- głupstwo, bo odrosną, ale głos -- majątek!

Nagle zjawia się pan Słowik, poświstuje, skacze...
Gdzieś ty latał? Gdzieś ty fruwał? Przecież ja tu płaczę!
A pan Słowik słodko ćwierka: "Wybacz, moje złoto,
Ale wieczór taki piękny, ze szedłem piechotą!"

All people smile in the same language!

Agrammatos, skąd pochodzą słowa tego tekstu? Znalazłam pieśń, ale nie znam jej pochodzenia.
All people smile in the same language!

Visitor B

  • Guest
Tę piosenkę śpiewa zespół Miraż i Oksana Łozińska. Chyba jest napisana właśnie przez nich? Bo żadnej innej informacji nie można znaleźć.   :donno:

A oto chcę pokazać jeden wiersz ligwo-erotyczny.   :)

                             К ВОПРОСУ О РУССКОЙ РЕЧИ

                              Я говорю: «пошел», «бродил»,
                              А ты: «пошла», «бродила».
                              И вдруг как будто веяньем крыл
                              Меня осенило!
                                                           
                              С тех пор прийти в себя не могу...
                              Всё правильно, конечно,
                              Но этим «ла» ты на каждом шагу
                              Подчеркивала: «Я — женщина!»

                              Мы, помню, вместе шли тогда
                              До самого вокзала,
                              И ты без малейшей краски стыда
                              Опять: «пошла», «сказала».

                              Идешь, с наивностью чистоты
                              По-женски всё спрягая.
                              И показалось мне, что ты —
                              Как статуя — нагая.

                              Ты лепетала. Рядом шла.
                              Смеялась и дышала.
                              А я... я слышал только: «ла»,
                              «Аяла», «ала», «яла»...

                              И я влюбился в глаголы твои,
                              А с ними в косы, плечи!
                              Как вы поймете без любви
                              Всю прелесть русской речи?
                                                            Илья Сельвинский  1920

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11582
  • Gender: Female
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

Starość

Leszczyna się stroi w fioletową morę,
a lipa w atłas zielony najgładszy...
Ja się już nie przebiorę,
na mnie nikt nie popatrzy.

Bywają dziwacy,
którzy z pokrzyw i mleczów składają bukiety,
lecz gdzież są tacy,
którzy by całowali włosy starej kobiety?

Jestem sama,
Babcia mi na imię -
czuję się jako czarna plama
na tęczowym świata kilimie...
All people smile in the same language!

Visitor B

  • Guest
Starość-2

Tatiana i Sergej Nikitiny śpiewają wiersz Witaliego Korotycza Majdan. Tę ich pieśń najbardziej lubię.

<a href="https://www.youtube.com/watch?v=ITtk4FwQOdQ" target="_blank">https://www.youtube.com/watch?v=ITtk4FwQOdQ</a>

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11582
  • Gender: Female
Mnie też się spodobała interpretacja Nikitinych
A to Niemen i Jesienin
<a href="https://www.youtube.com/watch?v=uA8Vd5YOXF8" target="_blank">https://www.youtube.com/watch?v=uA8Vd5YOXF8</a>
All people smile in the same language!

Offline Donkey

  • Posts: 347
  • Gender: Male
    • фотоальбом Panoramio
Дзяўчына прыходзіць у краму.
Дзяўчына купляе рамонкавую гарбату,
пакунак на дваццаць аднаразовых пакецікаў.
Дзяўчына прыносіць пакунак дадому.
Дзяўчына выцягвае пакецікі па адным,
варожачы: “Кахае. Не кахае.
Кахае. Не кахае. Кахае”.
Хоць ведае, як бывае ў жыцьці
з парнымі лічбамі. А што рабіць?
Рамонкавую гарбату на двацаць пяць пакецікаў
зноў раскупілі іншыя дзяўчаты.
 8)

Андрэй Хадановіч

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11582
  • Gender: Female
Heliotrop

To, co się nie da powiedzieć, co nigdy powiedziane nie będzie,
trzepotało się przez krótką chwilę i spadło po srebrzystej chwili
na heliotrop kwitnący półkolem, na heliotrop zadumany w grzędzie,
pokropiony jak wstążki liliowe wonią słońca i wonią wanilii.

W liściach jeszcze zawisło znużone, w trawach jeszcze się lśni i przechyla,
znikło, w ziemię zsunęło się cicho, zaplątało w kwiat stłoczony ciasno
i zdążyło tyko zabić niechcący powietrznego przechodnia, motyla,
który zadrżał, i skrzydła chciał złożyć do modlitwy nad siły, i zgasnął.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


All people smile in the same language!

Visitor B

  • Guest
ЛУННАЯ ГРЕЗА

Проходит лунный луч. В покоях опустело;
Но нет, не говори, что умер старый дом...
В безмолвии ночей душа живет без тела...
Есть жизнь отпетых дней в безмолвии таком.

Гадают вслух часы... Иль карлик в звучной зале,
Сапожками стуча, куда-то пробежит.
А старенький романс по клавишам рояля,
Стараясь не уснуть, крадется и дрожит.

Проходит лунный луч, как белая старушка...
Теперь из всех картин освещена одна.
Я вижу девочку над розовой подушкой
Всю в розовых цветах... Не знаю, кто - она.

Мне страшно; ты бледна. Как будто сзади кто-то
За нами все следит и все чего-то ждет;
И мучит аромат, что сладок, как дремота…
Гляди, гелиотроп задумчиво цветет.

Гляди, цветок упал из книжечки раскрытой,
И ныне он воскрес без влаги и весны...
Мы странники, мы сны, мы светом позабыты,
Мы чужды и тебе, о жизнь в лучах луны!

                                  Владимир Набоков. Июль 1916

         

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11582
  • Gender: Female
Coś weselszego
Rycerz Krzykalski
Oto rycerz Krzykalski,
Spójrzcie, co za mina!
Zdarzyło się mu kiedyś
Złapać Tatarzyna.

Krzyczy: "Hura! To moja
Odwaga i męstwo!
Wróg w niewoli! Ja górą!
Odniosłem zwycięstwo!

Nieustraszony jestem,
Więc natarłem zbrojnie!
Hura! Hura! Jam pierwszy
Śmiałek na tej wojnie!

Któż by się mógł porównać
Z takim bohaterem?
Niech tu sam król przyjedzie
Z największym orderem!

Dla mnie wszystkie zaszczyty!
Dla mnie cześć i chwała!
Złapałem Tatarzyna!
Zdobyłem trzy działa!"

Więc krzyczą mu:
"Przyprowadź tego Tatarzyna!"
A Krzykalski: "Nie mogę,
Bo mnie za łeb trzyma!"
       Julian Tuwim, Rycerz Krzykalski
All people smile in the same language!

Visitor B

  • Guest
          Борис Пастернак

          * * *

          Февраль. Достать чернил и плакать!
          Писать о феврале навзрыд,
          Пока грохочущая слякоть
          Весною черною горит.

          Достать пролетку. За шесть гривен,
          Чрез благовест, чрез клик колес,
          Перенестись туда, где ливень
          Еще шумней чернил и слез.

          Где, как обугленные груши,
          С деревьев тысячи грачей
          Сорвутся в лужи и обрушат
          Сухую грусть на дно очей.

          Под ней проталины чернеют,
          И ветер криками изрыт,
          И чем случайней, тем вернее
          Слагаются стихи навзрыд.

          <1912, 1928>

          * * *

          Luty. Atrament wziąć i płakać!
          O lutym pisać spazmatycznie,
          Dopóki niepogoda taka
          Wre czarną wiosną ustawicznie.

          Dorożkę wziąć. Za grzywien sześć i,
          Skroś bicie dzwonów, skroś kół zamęt,
          Przenieść się tam, gdzie deszcz szeleści
          Głośniej niż łzy i niż atrament.

          Gdzie, niczym gruszki wpół zwęglone,
          Z drzew setki wron w kałuże runą
          I suchy żal nieutulony
          Na samo oczu dno osuną.

          Pod nim rozmarzły grunt się czerni,
          A wiatr okrzyki drążą liczne,
          I im przygodniej, tym misterniej
          Powstają wiersze spazmatycznie.

                                  tłum. Zbigniew Dmitroca

                     Wisława Szymborska

                     Dworzec

                     Nieprzyjazd mój do miasta N.
                     Odbył się punktualnie.

                     Zostałeś uprzedzony
                     niewysłanym listem.

                     Zdążyłeś nie przyjść
                     w przewidzianej porze.

                     Pociąg wjechał na peron trzeci.
                     Wysiadło dużo ludzi.

                     Uchodził w tłumie do wyjścia
                     Brak mojej osoby.

                     Kilka kobiet zastąpiło mnie
                     pośpiesznie
                     w tym pośpiechu.

                     Do jednej podbiegł
                     ktoś nie znany mi,
                     ale ona rozpoznała go
                     natychmiast.

                     Oboje wymienili
                     nie nasz pocałunek,
                     podczas czego zginęła
                     nie moja walizka.

                     Dworzec w mieście N.
                     dobrze zdał egzamin
                     z istnienia obiektywnego.

                     Całość stała na swoim miejscu.
                     Szczegóły poruszały się
                     po wyznaczonych torach.

                     Odbyło się nawet
                     umówione spotkanie.

                     Poza zasięgiem
                     naszej obecności.

                     W raju utraconym
                     prawdopodobieństwa.

                     Gdzie indziej.
                     Gdzie indziej.
                     Jak te słówka dźwięczą.

Offline Pinia

  • Moderator
  • *
  • Posts: 11582
  • Gender: Female
            Nieprzyjazd mój do miasta N.
                     Odbył się punktualnie.

Jakby to przewidziała, ze nie dojedzie do N.  ;)
 :tss: Tylko cel wizyty inny.
All people smile in the same language!

Pisanie życiorysu

Co trzeba?
Trzeba napisać podanie,
a do podania dołączyć życiorys.

Bez względu na długość życia
życiorys powinien być krótki.

Obowiązuje zwięzłość i selekcja faktów.
Zamiana krajobrazów na adresy
i chwiejnych wspomnień w nieruchome daty.

Z wszystkich miłości starczy ślubna,
a z dzieci tylko urodzone.

Ważniejsze, kto cię zna, niż kogo znasz.
Podróże tylko...

                       W. Szymborska
All people smile in the same language!

Jeszcze raz Szymborska

Parada wojskowa

Ziemia- ziemia,
ziemia- powietrze- ziemia,
powietrze- woda- ziemia- ziemia- woda,
woda- powietrze- ziemia- powietrze- powietrze,
ziemia- woda- powietrze- woda- powietrze- ziemia,
powietrze- ziemia- ziemia- ziemia- ziemia- ziemia,
Ziemi Wody Powietrza
All people smile in the same language!

Wisława Szymborska nie żyje
Zmarła 1 lutego 2012 r.

"Nic dwa razy"

Nic dwa razy sie nie zdarza
I nie zdarzy. Z tej przyczyny
Zrodziliśmy sie bez wprawy
I pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
Najtępszymi w szkole świata,
Nie będziemy repetować
Żadnej zimy ani lata.

Żaden dzień się nie powtórzy,
Nie ma dwóch podobnych nocy,
Dwóch tych samych pocałunków,
Dwóch jednakich spojrzeń w oczy
[...]


<a href="https://www.youtube.com/watch?v=4F3_dzszgqE" target="_blank">https://www.youtube.com/watch?v=4F3_dzszgqE</a>

All people smile in the same language!

Wisława Szymborska
Słówka

- La Pologne? La Pologne? Tam strasznie zimno, prawda? - spytała mnie
i odetchnęła z ulgą. Bo porobiło się tych krajów tyle, że najpewniejszy jest
w rozmowie klimat.
- O pani - chcę jej opowiedzieć - poeci mego kraju piszą w rękawicach.
Nie twierdzę, że ich wcale nie zdejmują; jeżeli księżyc przygrzeje, to tak.
W strofach złożonych z gromkich pohukiwań, bo tylko to przedziera się
przez ryk wichury, śpiewają prosty byk pasterze fok. Klasycy ryja soplem
atramentu na przytupanych zaspach. Reszta, dekadenci, płaczą nad
losem gwiazdkami ze śniegu. Kto chce się topić musi mieć siekierę do
zrobienia przerębli. O pani, o moja droga pani.
Tak chcę jej odpowiedzieć. Ale zapomniałam, jak będzie foka po
francusku. Nie jestem pewna sopla i przerębli.
- La Pologne? La Pologne? Tam strasznie zimno, prawda?
- Pas du tout - odpowiedziałam lodowato.
All people smile in the same language!

"Msza wędrującego" według Edwarda Stachury
<a href="https://www.youtube.com/watch?v=GPevqoK5g_s" target="_blank">https://www.youtube.com/watch?v=GPevqoK5g_s</a>
All people smile in the same language!

Julian Tuwim, Czereśnie (oryginał):
Siostrze

Rwałem dziś rano czereśnie,
Ciemno-czerwone czereśnie,
W ogrodzie było ćwierkliwie,
Słonecznie, rośnie i wcześnie.

Gałęzie, jak opryskane
Dojrzałą wiśni jagodą,
Zwieszały się omdlewając,
Nad stawu odniebną wodą.

Zwieszały się, omdlewając
I myślą tonęły w stawie,
A plamki słońca migały
Na lśniącej, soczystej trawie.

Tłumaczenie Сигизмунд Доминикович Кржижановский

ЧЕРЕШНИ

Сестре

Рвал я сегодня черешни —
С темным наливом черешни,
В садике было росисто,
Шёпотно, юно, лучисто.

Ветви, обрызганы будто
Гроздьями зрелых черешен,
К озеру тихо склонялись,
Млея в бессилии вешнем.

Млея, в бессильи повисли,
Мыслью в воде утопали.
В травах зеленых и влажных
Отблески солнца играли.
All people smile in the same language!

Uwaga! Erotyka!!!
Bolesław Leśmian, W malinowym chruśniaku
<a href="https://www.youtube.com/watch?v=0QijmarbOSs" target="_blank">https://www.youtube.com/watch?v=0QijmarbOSs</a>
All people smile in the same language!

 

With Quick-Reply you can write a post when viewing a topic without loading a new page. You can still use bulletin board code and smileys as you would in a normal post.

Note: this post will not display until it's been approved by a moderator.
Name: Email:
Verification:
Type the letters shown in the picture
Listen to the letters / Request another image
Type the letters shown in the picture:
√49 Напишите ответ строчными буквами:
«Сто одёжек, все без застёжек» — что это?: